Автор: Heghine Musesyan
**Mówił ciągle, że nie chce wielkiego pożegnania.** „Wystarczy kanapka, składane krzesło i spokojne jezioro” – powiedział mi Dziadek. – „Nie potrzebuję
Konstantin siedział oszołomiony, nie mogąc pojąć, jak sam wpakował się w taki bałagan, że teraz nie potrafił rozróżnić głowy od ogona. Chociaż, szczerze
Zaczęłam się już przyzwyczajać do życia w samotności, gdy w moim domu zaczęły dziać się dziwne rzeczy. Część mnie zastanawiała się, czy to nie duch — może
Usiadł na zimnej metalowej ławce, okryty wyblakłym płaszczem — tym samym, który nosił, gdy był kierownikiem w administracji mieszkaniowej.
Tak, byłam w jego domu. Tak, miałam klucz. Nie, nie wiedział, że nadal go mam. Ale posłuchaj — to nie jest to, o czym myślisz. Widzisz tego rudego kota
**Byłam trochę nieufna i zmęczona, kiedy poznałam kogoś nowego po moim katastrofalnym rozwodzie. Ale dopiero później zrozumiałam, że osobą, wobec której
Marina obudziła się od hałasu z góry — ktoś zbyt energicznie przestawiał meble. Za ścianą znów zaszczekał pies, a marcowy wiatr zaczął stukać w okno, jakby specjalnie.
Zatrzymałem się tylko przez ten zielony płaszcz. Leżał narzucony na coś małego, skulonego i trzęsącego się tuż u podstawy poskręcanego drzewa, wciśniętego
Kiedy moja macocha wciskała moje rzeczy do toreb, a mój ojciec milczał, poczułam, jak zawala się cały mój świat. Ale zaledwie kilka dni później pojawili
Tatiana obudziła się o 6:45, jak każdego innego poniedziałku, na dźwięk swojego budzika. Kuchnia była wypełniona zapachem owsianki — babcia już wstała.









