Po udanej nocy na speed datingu pokazałam mojej mamie zdjęcie faceta, którego poznałam. Ona oszalała i natychmiast zadzwoniła na 911. Byłam wstrząśnięta, ale to, co odkryłam następnego dnia, kiedy wszystko naprawdę się rozkręciło, pozostawiło mnie bez tchu.
Moje dłonie były spocone, gdy po raz setny wygładzałam sukienkę. Słabe oświetlenie restauracji nie mogło ukryć niepokoju, który promieniował od innych uczestników speed datingu wokół mnie. Mając 30 lat, nigdy nie myślałam, że będę tutaj, ale uporczywe nalegania mojej najlepszej przyjaciółki Lily w końcu mnie złamały.

„Dasz radę, Selena” – szepnęłam do siebie, biorąc głęboki oddech. Gorzki zapach wina i miękki dźwięk stukających kieliszków wypełniały powietrze, nie robiąc nic, by uspokoić moje nerwy.
Dzwonek zadzwonił przeraźliwie, sprawiając, że podskoczyłam. To oznaczało początek naszej pierwszej rundy.
Założyłam na twarz najlepszy uśmiech, gdy wysoki, ciemnooki mężczyzna usiadł naprzeciwko mnie. Moje serce zatrzymało się, gdy nasze spojrzenia się spotkały.
„Cześć, jestem Robin.”
Poczułam natychmiastową iskra, jakby elektryczność przepływała przez moje żyły. „Selena. Miło cię poznać.”
Znalazłam się pochylając w jego stronę, oczarowana jego opowieściami i dowcipem. Mówił o swojej pracy jako inżynier oprogramowania, miłości do wspinaczki i marzeniach o podróżach po świecie.
Z każdym słowem czułam, jak coraz bardziej wpadałam w jego sidła.
Kiedy dzwonek zadzwonił ponownie, Robin wstał, z wahaniem patrząc na mnie, trzymając się oparcia krzesła.
„Słuchaj, wiem, że to nietypowe, ale chciałbyś pójść na kawę po tym? Chciałbym kontynuować naszą rozmowę.”
Moje policzki poczerwieniały, a serce zaczęło bić szybciej. „Bardzo bym chciała. Jutro?” – powiedziałam, czując, jak gorąco wstępuje mi na twarz, gdy pocałował mnie w grzbiet dłoni.
„Pewnie! Będę czekał na ciebie w kawiarni w centrum!”
Gdy później wychodziliśmy z restauracji, nie mogłam pozbyć się uczucia, że moje życie właśnie zmienia się na zawsze.
Następnego dnia nie mogłam przestać się uśmiechać, opowiadając mojej mamie, Daisy, o wczorajszej nocy.
„Brzmi wspaniale, kochanie” – powiedziała, jej oczy pełne radości. „Nie widziałam cię tak podekscytowaną kimś od lat.”
„Wiem, mamo. Jest coś w Robinie. To tak, jakbym znała go przez całe życie.”
„No, nie wyprzedzaj faktów. Ale cieszę się, że jesteś szczęśliwa. Masz zdjęcie?”
„Oh! Tak, zrobiliśmy selfie.” Wyciągnęłam telefon i przewinęłam ekran, żeby znaleźć zdjęcie. Moje serce zabiło mocniej, gdy spojrzałam na uśmiechniętą twarz Robina. „Oto on!”
W momencie, gdy obróciłam ekran w jej stronę, twarz mamy stała się blada.
„Mamo? Co się stało?” – zaczęłam panikować.
Jej oczy były szeroko otwarte, pełne paniki, patrzyły na ekran telefonu. „Selena, o Boże… to ON. Mężczyzna, który okradł moją przyjaciółkę Janet! ZADZWOŃ NA POLICJĘ TERAZ!”
„Co? Nie, to niemożliwe.” Potrząsnęłam głową, pełna zamieszania i niedowierzania.
„Mówię ci, to on! Okradł Janet z jej oszczędności życia. Obiecał, że ją poślubi, zabrał każdy grosz, a potem zniknął! Musimy zadzwonić na policję natychmiast, kochanie!”
Mój żołądek opadł, zimny dreszcz przeszył moje ciało. „Jesteś pewna?” – zapytałam, mając nadzieję, że się pomyliła.
„Jestem pewna. Janet pokazywała mi jego zdjęcie setki razy, kiedy próbowaliśmy go znaleźć. Nigdy nie zapomnę tej twarzy.”
Patrzyłam na uśmiechniętą twarz Robina na moim telefonie, czując się chora. Ciepłe brązowe oczy, które wydawały się takie uprzejme, teraz wyglądały na zimne i wyrachowane. Ten czarujący uśmiech teraz wydawał się złowrogi. Jak mogłam być taka ślepa?
Mama sięgnęła po swój telefon, jej palce drżały, gdy zaczęła wybierać numer 911. Bez zastanowienia chwyciłam ją za nadgarstek, zatrzymując ją. „Mamo, poczekaj!”
„Co masz na myśli, poczekaj? Musimy go wydać!”
„Jeśli zadzwonimy teraz, może się przestraszyć i zniknąć znowu,” powiedziałam powoli, planując w głowie. „Ale co jeśli zastawimy na niego pułapkę?”
Brwi mamy uniosły się wysoko. „Co masz na myśli?”
„Mam jutro z nim randkę. A co jeśli pójdę, będę zachowywać się normalnie, a ty zadzwonisz po policję, żeby spotkali się z nami tam?”
Zawahała się, martwiąc się, a na jej czole pojawiły się zmarszczki. „Nie podoba mi się pomysł, żebyś była sama z nim. On jest niebezpieczny, Selena.”
„Będzie w publicznym miejscu, mamo,” zapewniłam ją, chociaż moje serce biło szybciej na samą myśl. „A pomyśl o tym. To może być nasza jedyna szansa, żeby go złapać. Żeby wymierzyć sprawiedliwość dla Janet i innych, kto wie ile jeszcze osób.”
Po długiej chwili skinęła głową, ale strach nadal malował się w jej oczach.
Zaczęłyśmy planować naszą akcję, a ja nie mogłam pozbyć się wrażenia, że balansuję na ostrzu noża. Jeden zły ruch i wszystko mogło się rozsypać.
Następnego wieczoru siedziałam naprzeciwko Robina w przytulnej kawiarni, moje nerwy były na skraju. Wyglądał tak samo przystojnie jak zawsze w niebieskiej koszuli, która podkreślała jego oczy.
Ale teraz jego czarujący uśmiech sprawiał, że skóra mnie ściskała. Każdy komplement i każdy delikatny dotyk jego ręki na mojej wydawał się kłamstwem.
„Wyglądasz pięknie!” – powiedział, sięgając po moją rękę.
Zmusiłam się, by nie cofnąć ręki, wykrzywiając na twarzy uśmiech, który bardziej przypominał grymas. „Dziękuję. Ty też wyglądasz świetnie.”
Gdy zaczął opowiadać o swoim dniu, dyskretnie wysłałam wiadomość do mamy pod stołem: „Teraz!”
„Opowiedz mi więcej o swojej rodzinie,” powiedziałam, desperacko starając się utrzymać rozmowę.
Na twarzy Robina pojawił się cień, który przeszedł tak szybko, że prawie go nie zauważyłam. „To skomplikowane,” powiedział po chwili.
Zanim zdążyłam zapytać dalej, zauważyłam dwóch funkcjonariuszy w mundurach wchodzących do kawiarni.
Podeszli do naszego stolika, a uśmiech Robina zniknął. „Czy jest jakiś problem, panowie?” – zapytał, spoglądając na nich, a potem na mnie.
Jeden z nich wystąpił do przodu, ręka spoczywała na pasie. „Proszę pana, musimy pana zabrać na przesłuchanie.”
„Selena, co się dzieje?”
„Przepraszam, Robin. Ale wiemy, co zrobiłeś Janet. I prawdopodobnie wielu innym kobietom.”
Myślałam, że to już koniec. Ale to, co wydarzyło się potem, wstrząsnęło mną.
Po napiętej rozmowie z funkcjonariuszami, w trakcie której Robin stanowczo zaprzeczył, by znał jakąkolwiek Janet, zostawili go. I wrócił do naszego stolika.
„Selena, nie rozumiem. Kim jest Janet? O co chodzi?”
Zamrugałam, zupełnie zdezorientowana. To nie tak miało wyglądać. Miał być zabrany w kajdankach, a nie stać tutaj, patrząc na mnie, jakbym go zdradziła.
„Kobieta, którą oszukałeś. Przyjaciółka mojej mamy. Zabrałeś jej wszystko.”
Robin potrząsnął głową, przeczesując włosy. „Nigdy w życiu nie spotkałem nikogo o imieniu Janet. Ale czekaj, myślę, że wiem, co się stało.”
Wyciągnął telefon, palce szybko przelatywały po ekranie. Po chwili pokazał mi go. Złapałam oddech, a moja ręka powędrowała do ust.
Zdjęcie przedstawiało dwóch identycznych mężczyzn – Robina i drugiego, który mógłby być jego klonem. Te same oczy, uśmiech, i wszystko to samo.
Ale podczas gdy Robin wyglądał zrelaksowany i szczęśliwy na zdjęciu, jego podwójne ja miało w oczach coś twardszego, coś, co sprawiło, że przeszedł mnie dreszcz.
„To mój brat bliźniak, Adrian” – wyjawił Robin. „Nie rozmawialiśmy od ponad sześciu miesięcy. Miał problemy z prawem. Starałem się mu pomóc, ale zniknął. Myślę, że to on jest tym, którego szukacie.”
Czułam, jak krew opuszcza moją twarz, wstyd i przerażenie ogarnęły mnie równocześnie. „O Boże. Robin, przepraszam. Myślałam, że…”
Podniósł rękę, przerywając mi. „To w porządku. Rozumiem. Każdy na twoim miejscu zrobiłby to samo.”
Ale widziałam ból w jego oczach. Oskarżyłam go o bycie przestępcą, sprowadziłam na niego policję. Czy kiedykolwiek mi wybaczy?
Jakby na zawołanie, mama wpadła do kawiarni, jej oczy dzikie, przeszukiwała wzrokiem pokój. Kiedy nas zobaczyła, ruszyła w naszą stronę, zatrzymując się, gdy zobaczyła, że Robin nadal tam siedzi.
„Co się dzieje? Dlaczego nie jest w areszcie?”
Wstałam, kładąc rękę na jej ramieniu. „Mamo, popełniliśmy błąd. Duży błąd.”
Robin również wstał, oferując rękę mojej mamie. „Pani…?”
„Daisy” – odpowiedziała mama, marszcząc brwi.
„Pani Daisy, rozumiem, że doszło do nieporozumienia. To nie ja skrzywdziłem twoją przyjaciółkę. Ale myślę, że wiem, kto to zrobił.”
Pokazał jej zdjęcie, a ja patrzyłam, jak ten sam szok, który przeżyłam, pojawia się na twarzy mamy.
„Nie mogę uwierzyć” – szepnęła, spoglądając między Robin a zdjęcie jego brata. „Są identyczni.”
„Adrian i ja… zawsze byliśmy blisko. Albo byliśmy. Ale ostatnio podejmował złe decyzje. Starałem się mu pomóc, ale zniknął kilka miesięcy temu. Martwię się.”
Sięgnęłam po jego ramię, dotykając go, zanim się powstrzymałam. „Przepraszam, że cię przez to przeprowadziłam, Robin. Czuję się okropnie.”
Uśmiechnął się delikatnie, ale nie dosięgnął to jego oczu. „Nie martw się. Starałaś się zrobić to, co najlepsze. Chronić innych przed zranieniem.”
Mama pokręciła głową, opadając na krzesło. „Nie mogę sobie wyobrazić, jak ciężko ci to przechodzić, zmagając się z wybrykami twojego brata.”
Uśmiech Robina całkowicie zniknął. „To trudne. Ale nie poddam się. Nie mogę.”
Nastała niezręczna cisza. Bawiłam się serwetką, szukając odpowiednich słów, żeby naprawić ten bałagan, który stworzyłam.
Jak przeprosić za oskarżenie kogoś o bycie przestępcą? Za sprowadzenie policji na niewinnego człowieka?
W końcu wzięłam głęboki oddech, zbierając siły. „Robin, wiem, że to nie tak miało wyglądać. I rozumiem, jeśli nigdy nie chcesz mnie znów zobaczyć. Ale jeśli masz ochotę, chciałabym zacząć od nowa. Może spróbujemy innej randki? Takiej, bez policji i pomyłek tożsamości?!”
Patrzył na mnie przez długą chwilę. Moje serce biło szybciej, czekałam na jego odpowiedź. W końcu wybuchł szczerym uśmiechem, a ciepło powróciło do jego oczu.
„Chciałbym tego, Selena. Naprawdę bym chciał!”
Gdy wychodziliśmy z kawiarni, wchodząc w chłodne powietrze nocy, nie mogłam się oprzeć uczuciu, że mimo całego chaosu i nieporozumień, to może być początek czegoś wspaniałego.
I przerażającego. Bo teraz, gdzieś tam, był mężczyzna, który wyglądał dokładnie jak ten siedzący obok mnie. Mężczyzna, który był wszystkim, czym obawiałam się, że Robin się okaże.







