Kari Horn, jak każda troskliwa matka, spędziła wiele godzin przygotowując się na chwilę narodzin swojego syna. Marzyła o naturalnym porodzie, jednak gdy nadszedł czas, pojawiła się komplikacja.

Lekarze zdecydowali się natychmiast przewieźć ją na salę operacyjną i przeprowadzić nagłe cesarskie cięcie, aby upewnić się, że poród będzie bezpieczny. Choć początkowo była rozczarowana, później była wdzięczna lekarzom za uratowanie życia jej syna.
Gdy jej syn skończył rok, Horn zauważyła dziwny obrzęk tuż nad pępkiem. Był prawie wielkości piłeczki golfowej i zaczął powodować silny ból. Zaniepokojona udała się do lekarza. Okazało się, że cierpi na przepuklinę pępkową, ale po dokładniejszym badaniu lekarze odkryli, że nie była to jedna, lecz aż trzy przepukliny.
Przepuklina pępkowa powstaje, gdy mięśnie wokół pępka są osłabione i niewielka część jelita przechodzi przez pępek. Tego rodzaju przepuklina częściej występuje u kobiet, które rodziły wiele razy lub mają więcej dzieci. Lekarz tej matki wyjaśnił, że jej przepuklina była prawdopodobnie spowodowana dużą wagą dziecka przy narodzinach – chłopiec ważył 4 kilogramy. Wygląda na to, że Horn była również uczulona na bandaże używane przez lekarzy podczas i po porodzie.
Ostatecznie doszła do siebie, jednak jej brzuch został na zawsze zmieniony.
Mimo to ma ważne przesłanie dla wszystkich matek:
Przewiń w dół, aby przeczytać najważniejsze przesłanie…
„Matki są prawdziwymi bohaterkami. Nie nienawidźcie siebie, drogie panie! Jesteście piękne bez względu na to, ile macie blizn!”







