Radość Joe i Jennifer McGillis była ogromna, gdy w 2015 roku powitali na świecie swoją córkę, Sloan. Jednak zaraz po narodzinach rodzice byli w szoku, widząc duży guz na jej twarzy. Nie pojawił się on na żadnym USG, ale wymagał natychmiastowej opieki medycznej.

Ponieważ guz zajmował połowę twarzy Sloan, musiała przejść trzynaście operacji, aby go usunąć. Na szczęście przeżyła, a dziś jest tak samo szczęśliwą dziewczynką jak każda inna. To jej niesamowita historia, wraz ze zdjęciami, jak wygląda dzisiaj.
Mało co – jeśli w ogóle – może być bardziej radosne niż zostanie rodzicem. Czysta ekstaza związana z powitaniem dziecka na świecie jest nie do opisania dla tych, którzy tego nie przeżyli.
Niestety, dla niektórych ta radość może w ciągu kilku sekund zmienić się w ogromny strach.
Sloan McGillis – urodzona z ogromnym guzem na twarzy
Tak było w przypadku Joe i Jennifer McGillis. Para powitała swoją córkę Sloan 25 lutego 2015 roku. Tuż po narodzinach nowi rodzice zauważyli jednak wyrostek na jej twarzy.
Trzeciego dnia życia Sloan została przeniesiona na Oddział Intensywnej Opieki Noworodkowej w szpitalu. Okazało się, że wyrostek to guz. Na szczęście nie był nowotworowy, ale lekarze byli bardzo zaniepokojeni.
Joe i Jennifer byli w szoku.
„Podali mi ją w ramiona,” wspomina Jennifer w rozmowie z Inside Edition, przypominając sobie pierwszą chwilę, gdy zobaczyła Sloan z guzem. „W tym momencie doznałam szoku.”
„Miałem około minuty pełnego przerażenia,” dodał Joe.
Na szczęście lekarz prowadzący, dr Hardy, okazał się wyjątkowy. Stał się kluczową osobą w życiu Sloan na długi czas.
„Wszedł do sali Sloan zaraz po narodzinach, spojrzał na nią i powiedział: ‘To hemangioma i wszystko będzie w porządku. Twoja córka będzie okej.’ Po raz pierwszy od 48 godzin mogłam znowu odetchnąć,” napisała Jennifer na Facebooku.
Według Cleveland Clinic, hemangioma to rodzaj wyrostka, który pojawia się jako czerwone lub fioletowe grudki na skórze. Składa się z szybko dzielących się komórek ścian naczyń krwionośnych. To rodzaj znamię urodzeniowego, które może występować u noworodków, jak w przypadku Sloan. Choć hemangioma jest guzem, nie jest nowotworowa, nie zagraża życiu i nie rozprzestrzenia się na inne części ciała.
Sama narośl może zostać usunięta bez ryzyka nawrotu po operacji. Mimo to mogą wystąpić komplikacje, takie jak owrzodzenia powodujące ból, blizny lub infekcje.
Pierwsza operacja w wieku ośmiu miesięcy
„Gdy się urodziła, była twarda jak skała,” powiedziała Jennifer dla Billings Gazette. „Było to jak mieć grejpfruta pod skórą.”
W zależności od miejsca, hemangioma może zaburzać widzenie, oddychanie lub słuch dziecka. W przypadku Sloan guz pokrywał większość jej lewej policzka i istniało ryzyko, że wpłynie na mięśnie po lewej stronie ust.
Nie mogła całkowicie zamknąć ust, więc musiała nosić śliniaczek przez cały dzień.
„Wygląda, jakby w ogóle o tym nie wiedziała, dorastała z tym,” wyjaśniła Jennifer. „Nie traktowaliśmy tego jako problem estetyczny.”
Lekarze w szpitalu sugerowali, by poczekać, czy guz zmniejszy się z czasem. Joe i Jennifer obawiali się reakcji Sloan w szkole, jeśli guz nie zostanie usunięty.
„Świat bywa okrutny,” powiedział Joe.
„Czasami dorośli są gorsi od innych dzieci,” dodała Jennifer. „Wielu rodziców dzieci z hemangiomą bywa oskarżanych o przemoc wobec dzieci.”
Gdy Sloan miała osiem miesięcy, zdecydowano się na operację. Rodzice spotkali się ze specjalistami w całych Stanach Zjednoczonych i wkrótce rozpoczęli współpracę z dr Miltonem Wanerem w Vascular Birthmark Institute of New York, jednym z czołowych ekspertów w dziedzinie anomalii naczyniowych.
6 stycznia 2016 Sloan została przygotowana do zabiegu.
Jennifer pisała na Facebooku o emocjonalnym dniu operacji:
„Modliłam się, żeby to nie był ostatni raz, gdy ją trzymam. Mieli plan, ale wiedzieliśmy, że nie możemy oczekiwać usunięcia całego guza, i nigdy nie można się mentalnie przygotować, by zobaczyć własne dziecko z nacięciami na twarzy, setkami szwów i rurkami.”
Operacja obejmowała nacięcia pod okiem oraz wzdłuż boku nosa i ust, by otworzyć policzek. Lekarze usunęli 90% guza.
Tydzień później podczas wizyty kontrolnej dr Waner zastosował laser, by spalić część naczyń krwionośnych pod skórą, co pomogło przywrócić naturalny kolor skóry.
Problemy z ubezpieczeniem i zbiórka funduszy
Pomimo sukcesu operacji, szpital Lenox Hill w Nowym Jorku nie akceptował ubezpieczenia Medicaid Sloan z Montany, co sprawiło, że koszty operacji były ogromne.
Joe i Jennifer zwrócili się do internetu o pomoc w zbieraniu funduszy. Bank w Missouli utworzył fundusz medyczny na imię Sloan, a zbiórka online przyniosła ponad 30 000 dolarów.
Trzy miesiące przed pierwszą operacją, Hannah Storm Foundation zebrała wystarczająco funduszy, by pokryć wszystkie zabiegi i pobyty w szpitalu w Nowym Jorku. Lokalna społeczność w Montanie bardzo ich wspierała, a rodzice byli przytłoczeni pomocą.
Łącznie rodzina zebrała ponad 100 000 dolarów.
„Wszystkie nasze obawy zniknęły,” powiedziała Jennifer. „Nie musieliśmy martwić się, jak zapłacić za wszystko.”
„Nie przekazywali nam pieniędzy, ale jej,” dodał Joe. „Sloan zmieniła nas, uczyniła nas silniejszymi i lepszymi ludźmi.”
W ciągu kolejnych operacji Sloan przeszła jeszcze dziewięć zabiegów, dziesiąty pomógł usunąć blizny z twarzy. Jej historia była śledzona na Facebooku na profilu Sloan’s Story.
Rodzina spotkała również Hannah Storm, założycielkę Hannah Storm Foundation, która przekazała fundusze Sloan.
Jennifer nazwała córkę „cudem” i cieszyła się, że Sloan „ma szansę na lepsze życie.”
Dziś
Historia Sloan rozprzestrzeniła się w całym kraju. Otrzymała również pomoc od Jadyn Fred Foundation, która podarowała jej kucyka, aby wprowadzić radość w trudnym czasie.
Sloan dorastała, ma psa i wielu przyjaciół. Dziś skończyła 11 lat i cieszy się życiem. Uczy się grać w golfa i baseball, a na Facebooku ma prawie 5 000 obserwujących.
„Nie wiedziałam, że moja córeczka jest tak odważna,” napisała jej mama Jennifer na Facebooku w styczniu 2020.
„Zabrała nas w miejsca, których się nie spodziewaliśmy. Kocham ją całym sercem, jest mądra, zabawna, wrażliwa, ale też uparta i zdeterminowana. Był powód, dla którego to wszystko spotkało Sloan – ona była wystarczająco silna, by to przejść.”
Dr Hardy
Dr Hardy był kluczowy dla normalnego życia Sloan. Rodzina uczestniczyła w ostatniej wizycie kontrolnej w maju 2021, a on stał się niemal członkiem rodziny. Jennifer opisała go jako „cierpliwego, miłego i hojnego.”
Mimo usunięcia guza, Sloan nadal ma pewne problemy, a rodzina musiała wrócić do dr Hardy’ego, który martwił się, że guz spowodował pogrubienie kości oczodołu i policzka.
Na podstawie najnowszych zdjęć, opublikowanych 25 lutego 2026 z okazji jej 11. urodzin, Sloan jest naprawdę szczęśliwa i cieszy się życiem jak każde dziecko.
Jej mama napisała na Facebooku:
„Niesamowicie jest spojrzeć wstecz na tę podróż, ale nie zmieniłabym niczego. Uczyniło nas wszystkich silniejszymi i lepszymi ludźmi, bo Sloan była niesamowitym przykładem siły i wytrwałości, pozostając kochającą i pełną współczucia. Jestem wdzięczna każdego dnia, że mogę nazwać ją moją córką, Sloan Emery.”
Historia Sloan McGillis jest naprawdę niesamowita i cieszymy się, że ma się dobrze oraz że ci wspaniali lekarze mogli jej pomóc.







